Mail o rzekomej paczce skończył się stratą pieniędzy. Mieszkanka powiatu kliknęła odnośnik z wiadomości podszywającej się pod InPost, dopłaciła 8 zł i chwilę później z jej rachunku zniknęło ponad 630 zł.

Zgłoszenie trafiło do policjantów z Gostynia. Z relacji wynika, że w e-mailu pojawiła się informacja o nieaktualnych danych odbiorcy i ryzyku odesłania przesyłki. Po wejściu na wskazaną stronę kobieta wykonała kolejne kroki zgodnie z instrukcjami, a potem zobaczyła dodatkową opłatę za dostawę. Dopiero po kontakcie z bankiem wyszło na jaw, że nie chodziło o żadną paczkę, tylko o wyłudzenie.

Mechanizm jest prosty: oszuści wykorzystują pośpiech i logo znanej firmy. Status przesyłki najlepiej sprawdzać wyłącznie przez oficjalną aplikację albo stronę przewoźnika, a nie przez link z maila czy SMS-a. Nie należy wpisywać danych karty, loginu do banku ani kodów autoryzacyjnych na stronie otwartej z takiej wiadomości.

Jeśli po kliknięciu w odnośnik pojawi się podejrzana płatność albo nieznana transakcja, trzeba od razu skontaktować się z bankiem i zgłosić sprawę policji. Dobrze zachować treść wiadomości, adres strony i potwierdzenia przelewów — to może pomóc w ustaleniu sprawców.

źródło: Aktualności KPP Gostyń