Sobotnie kontrole drogówki skończyły się zatrzymaniem 4 praw jazdy. Każdy z kierowców przekroczył limit na tyle mocno, że oprócz wysokiego mandatu stracił też uprawnienia.
Najmocniej przesadził 30-latek na motocyklu. W Karolewie, gdzie obowiązuje pięćdziesiątka, licznik pomiaru pokazał 131 km/h. To jedyny przypadek z mandatem wyższym niż 2000 zł.
| Miejsce | Pojazd | Wiek kierującego | Prędkość | Limit | Mandat |
|---|---|---|---|---|---|
| Karolewo | Suzuki | 30 lat | 131 km/h | 50 km/h | 2500 zł |
| DK12 między Skokówkiem a Jaraczewem | Volkswagen | 40 lat | 131 km/h | 70 km/h | 2000 zł |
| Obwodnica Borku Wielkopolskiego, DK12 | Honda | 66 lat | 140 km/h | 70 km/h | 2000 zł |
| Talary | Opel | 20 lat | 112 km/h | 50 km/h | 2000 zł |
W Karolewie 30-latek na Suzuki wpadł przy 131 km/h na odcinku z ograniczeniem do 50 km/h. Na krajowej dwunastce między Skokówkiem a Jaraczewem 40-letnia kobieta w Volkswagenie miała taką samą prędkość, ale przy limicie 70 km/h.
Na obwodnicy Borku Wielkopolskiego 66-latek w Hondzie jechał 140 km/h, choć znak dopuszcza tam 70 km/h. W Talarach 20-letni kierowca Opla został zatrzymany po jeździe 112 km/h w miejscu z ograniczeniem do 50 km/h.
źródło: Aktualności KPP Gostyń
